„5 pytań do…” BERENIKA NIENADOWSKA

1
1645

Rozmowa z Bereniką Nienadowską – instruktorką Pole Dance, zniewalającej urody fotomodelką, finalistką telewizyjnego show „,Mam Talent”. To właśnie nam zdecydowała się opowiedzieć więcej o sobie i  kulisach swojego sukcesu.

pole 1

R.G.:  Słowo „Fejm” – Co Twoim zdaniem oznacza ono w dzisiejszym społeczeństwie? Czy przyjęło się ono w naszym kraju?

B.N.: Ja traktuję je z przymrużeniem oka. W dzisiejszych czasach nie potrzeba wiele, żeby przyklejono Ci łatkę „celebryty”. Może w środowisku pole dance jestem uznawana za kogoś „znanego”, ale to pojęcie na wyrost. Do sławy mi jeszcze daleko. Chciałabym być znana z powodu mojej pracy i jej efektów, a nie z kilku, zresztą delikatnie oderwanych od rzeczywistości i realiów pole dance, występów.

R.G.: Przyznam Ci się że z zapartym tchem śledziłem Twoje poczynania w VII edycji „Mam Talent”. II miejsce w finale otworzyło drogę do show-biznesu?

B.N.:  Na pewno ułatwiło wiele rzeczy. Zdecydowanie częściej odzywają się ludzie zainteresowani pokazami czy warsztatami. Telewizja pokazała, że pole dance nie gryzie, że nie trzeba się tego wstydzić, że to nie do końca jest tak, że to dyscyplina zakazana i wstydliwa. Dzięki temu ludzie nie boją się zamawiać sportowych pokazów tańca na rurze jako artystycznej oprawy swoich imprez.

04

R.G.: Jak bardzo zmieniło się Twoje życie po zakończeniu programu?

B.N.: Prywatnie? W ogóle. Wciąż jestem tą samą osobą, która prowadzi zajęcia na siłowni, ma partnera, spędza z nim czas. Nikt nie zaczepia mnie na ulicy, nikt nie robi ukradkiem zdjęć, jak bez makijażu robię zakupy w osiedlowym sklepie. Zawodowo zmieniło się dużo – zarówno jeżeli chodzi o ilość kursantek na zajęciach, jak i o ilość wyjazdów na pokazy, warsztaty, lekcje indywidualne. Cieszy mnie to, bo zbliża mnie to do możliwości otwarcia własnej szkoły pole dance.

R.G.: Swoją przygodę ze sportem rozpoczynałaś od akrobatyki sportowej. Teraz jesteś znaną i cenioną instruktorką Pole Dance. Opowiesz w kilku słowach czym tak naprawdę jest ten taniec?

B.N.:  Pole dance to tak naprawdę połączenie tańca i akrobatyki z wykorzystaniem atrybutu, jakim jest drążek pionowy, czy też, żeby niektórym było prościej – rurka. Sam pole dance też nie jest taki do końca jednoznaczny. Wyróżniamy exotic dance – czyli mnóstwo zmysłowych ruchów, dużo choreografii, tzw. pracy na podłodze, czyli przewrótów, szpagatów, itp. Jest to taniec, w którym rurka wykorzystywana jest najmniej, jednak absolutnie nie jest tak, że tancerki trenujące exotic rozbierają się w trakcie tańca! Po prostu dla nich jest to forma pokazania swojej kobiecości, ale jednocześnie siły. Do najbardziej znanych przedstawicielek tego rodzaju zalicza się Evę Bembo i Olgę Kodę. Kolejna odmiana to właśnie pole dance, czyli to, co ja pokazałam w programie. Duże znaczenie ma tutaj taniec, historia opowiedziana poprzez choreografię.  Tutaj od tancerki wymaga sie  znacznie więcej siły i znajomości elementów, niż od tych trenujących exotic. Pod tym względem moją idolką jest Felix Cane. Ostatni, moim zdaniem najtrudniejszy, to pole sport, czyli najbardziej wysiłkowa odmiana tańca na rurze. W dużym skrócie – muzyka i choreografia mają tutaj znaczenie drugorzędne, choć nie są całkowicie odsunięte. Tancerka musi na obydwu rurkach – ponieważ na zawodach mamy do wykorzystania dwa rodzaje rur; statyczne i obrotowe – pokazać jak najwięcej figur, nietypowych przejść, przy jak najmniejszej ilości zejść na ziemię. Obecnie to właśnie mistrzostwa świata w pole sport cieszą się największą popularnością zarówno wśród zawodników, jak i zwykłych obserwatorów. W tej dyscyplinie polecam objerzeć występ Oony Kiveli.

pole 3

R.G.: Z pewnością podczas Twojej kariery sportowej były chwile zwątpienia, chęci rzucenia tego wszystkiego w kąt. Co Cię wtedy najbardziej motywowało do wytężonej pracy?

B.N.: Najbliżsi. Zwłaszcza mój partner, który wiele razy oglądał moje łzy, czy to z bezsilności, kiedy jakaś akrobacja uparcie nie chciała wychodzić, czy to spowodowane bólem, kiedy stare i nowe kontuzje dawały o sobie znać. Prawda jest taka, że ja nie wyobrażam sobie życia bez tańca. Nawet jeżeli czasami narzekam, że mam już dość, że nie mam czasu na odpoczynek – najlepiej odpoczywa mi się na sali, kiedy trenuję nad szpagatami, wygięciem, kiedy oglądam filmy najlepszych tancerek z całego świata, a potem próbuję się tego nauczyć.

fot. Studio10

Co jeszcze zdradziła FEJMOWI Berenika Nienadowska? Tego dowiesz się już w marcu czytając nasz II numer miesięcznika „FEJM”

Fot. Patrycja Kucharek i Artur Kurjan ( Studio10).

Rozmowę przeprowadził

Rafał Grzyb

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ