„5 PYTAŃ DO…” MONIKA RATKOWSKA

3
1234

Rozmowa z Moniką Ratkowską  –  cenioną modelką, choreografem i trenerką. Jak wygląda jej życie poza błyskiem fleszy?

P.K.: Nasi goście na początku rozmowy mierzą się ze standardowym pytaniem o kontrowersyjne słowo „Fejm”. Co Twoim  zdaniem oznacza ono w dzisiejszym społeczeństwie? Utożsamiasz się z jego znaczeniem?

M.R. Dla mnie sława  ma specyficzne znaczenie. Sławni są dla mnie ludzie, którzy naprawdę sobie na to miano zasługują i mają jakiś przekaz. Nie nazwałabym tak natomiast pseudo celebrytów, którymi tak naprawdę każdy może się uczynić a którymi obecnie tak naprawo i lewo mianuje się tych którzy zabłysnęli jakąś bzdurą. Nie mogę się wypowiedzieć za społeczeństwo. Jeśli pytacie czy ja się uważam za sławną to absolutnie nie!

mr3

P.K.: Jesteś jedną z nielicznych polskich modelek, która wzięła udział w tak wielu produkcjach teledyskowych. Który z clipów był dla Ciebie największym wyzwaniem?

M.R. Fakt w tym tygodniu byłam na planie kolejnej produkcji teledyskowej, a jest to już ponad trzydziesta…straciłam zresztą przy trzydziestej rachubę.
Dla mnie praca na planach teledysków nie jest akurat wyzwaniem, jest przyjemnością. Właściwie to jedna z najbardziej ulubionych dziedzin mojej pracy 🙂 Miałam przyjemność pracować na planach klipów dla Tede, Peji, Szymona Wydry, Jay Delano, Jasona McKnight, Alchemist Project  i wielu innych. U Peji zresztą zagrałam trzy razy.
Czasami myślę sobie, kurczę w pierwszym klipie zagrałam mając 17 czy 18 lat, a dziś mam ponad 30 lat i nadal co jakiś czas dostaję takie propozycje. Muszę przyznać, że dla mnie to jest wielki komplement że stale mam takie oferty. Większość dziewczyn pracuje do dwudziestu paru lat i potem wszystko się urywa.
Na szczęście z produkcjami teledyskowymi jestem również związana zapewniając obsadę i choreografię.

mr4

P.K.: Wystąpiłaś w filmie Krzysztofa Zanussiego „ Serce Na Dłoni”. Czy świat mody i świat filmu bardzo się od siebie różnią?

Oba są powiedziałabym mocno „porąbane” jeśli mogę takiego określenia użyć 😉 Mają swoje podobieństwa i różnice. Za mało epizodów miałam w tym świecie filmu by móc go oceniać. Jedno jest pewne, że to światy w których można znaleźć bardzo normalne osobowości, skromne, pracowite i wartościowe.
Jednak jest też dużo tych, którzy trafili w jakimś przypadkiem lub mieli szczęście ale nic poza tym. I zazwyczaj takie właśnie osoby psują ten rynek i tworzą w nim chore sytuacje.

Na planie ” Serce na dłoni ” miałam nieprzyjemność poznać pewną celebrytkę i jej zmanierowane zachowania, którymi burzyła cały plan, ale miałam także przyjemność zagrać u boku Macieja Zakościelnego, którego uwielbiam jak niejedna Polka. Żeby było ciekawiej, grałam jedną scenę tylko z Maćkiem, którą ostatecznie nie wykorzystano w filmie, ale oczywiście tego nie wiedziałam do póki nie obejrzałam filmu.
To oczywiście nic nowego, tak samo jak w przypadku produkcji teledyskowych – robi się nieco zapasowego materiału a nie wszytko jest w efekcie końcowym wykorzystane.

mr2

P.K.: Na swoim profilu na Facebooku piszesz „Zawsze znajdą się ci którzy będą próbowali Cię pomniejszyć, położyć przeszkodę i sprawić byś zwątpiła w drogę którą wybrałaś. Ale nie pozwól sobie na marne życie marnych ludzi, którym zabrakło odwagi do spełniania własnych marzeń „. Czy często zdarza Ci się zwątpić w drogę, w którą wybrałaś?

M.R. Bardzo mocno łączę się z tymi słowami. Zdarzyło mi się może ze trzy razy w całym życiu  zwątpić w ciężkich chwilach. Wybrałam bardzo trudną branżę dla siebie bo  modeling jak już wspomniałam nie był nigdy moim głównym zajęciem. Mój wybór padł na branżę eventową. Kiedy zaczynałam, byłam jedną z nielicznych na tym rynku w moim mieście. Potem nagle zrobił się wysyp konkurencji, zresztą część z nich to moje byłe podopieczne. I nie zawsze ich działania były fair. Na początku wiele na tym straciłam i bardzo to przeżywałam. Z czasem nauczyłam się być odporna i zrozumiałam, że są wartości których nie można podrobić.

Moje sesje ukazywały się min. w takich magazynach jak CKM i Playboy, a ludzie mają ciągle jeszcze bardzo zakłamane podejście do takich sesji. Potrafią być okropni, jak się okazuje to najczęściej właśnie ci, którzy sami nie mają wielkich osiągnięć. Którym zabrakło odwagi by realizować własne marzenia i cele, więc najlepiej zostać krytykiem cudzych.

Przekonałam się o tym na własnej skórze nie raz.  Jako modelka, jako tancerka, a najbardziej kiedy nagrałam swój materiał muzyczny. Zrozumiałam, że ten rynek jest jednym z bardziej okrutnych. Ludzie nie pamiętają jak to jest kiedy sami zaczynali i to jest przykre. Kiedy wyszły moje utwory zostały zalane falą krytyki, a ja się temu poddałam – wtedy właśnie był jeden z momentów zwątpienia i mojego wycofania. Przecież jedna osoba nie może pozować, grać w produkcjach, prowadzić działań eventowych, tańczyć, być choreografem i jeszcze śpiewać. Takim przykładem idealnym jest utalentowana Natasza Urbańska – piękna i z wieloma talentami – to za dużo dla wielu „przeciętnych” więc najlepiej krytykować. Ja  wtedy przyjęłam tą krytykę i poddałam się jej niestety.

Potem miałam czas przemyśleń, trochę szczęścia i trafiłam na ludzi, którzy powiedzieli „głupolu jest dobrze, wymaga to pracy, ale jest dobrze” więc do roboty. Nabrałam dystansu. To doświadczenie było drogą lekcją dla mnie, ale kto wie co przyniesie niebawem.

Ja bardzo zgadzam się z tym powiedzeniem o nas Polakach jako o narodzie, który jest w dużym procencie narodem ludzi smutnych, wiecznie niezadowolonych, narzekających i po prostu wrednych i zawistnych. Obecnie trochę się to zmienia, jest coraz więcej ludzi – trenerów umysłów i dobrej energii. Są świetne szkolenia, na które przyjeżdżają tłumy ludzi w poszukiwaniu pozytywności i to jest super. Nauczyłam się odcinać od tzw. pożeraczy dobrej energii i ucinam takie relacje. Szukam pozytywów i inspiracji bo sama staram się to dawać.

mr

P.K.: Motywujesz kobiety by dbały o swoją sylwetkę i często zarażasz aktywnym podejściem do życia. Czy ćwiczenia fizyczne są dla Ciebie sposobem na doskonałą figurę i lepsze samopoczucie, a może dają Ci znacznie więcej?

M.R.  Ćwiczenia są po pierwsze moją pigułką szczęścia. Wyzwalają we mnie endorfiny, mam dzięki nim więcej energii i sił. Bardzo się cieszę, kiedy dostaję wiadomości od innych kobiet, że dzięki mnie mają motywacje i zmieniają siebie i swoje życie. To dla mnie i moich działań ogromny komplement.

Często jak rozmawiam z innymi kobietami – słyszę „nie mam czasu na treningi”, to bzdura!  Jesteś źle zorganizowana!  I nieodpowiedzialna!  Gdy tak mówię – większość czuje się urażona i obraża się. No cóż. Ja wiem, że tak właśnie jest.

Ćwiczenia to jedna z form dbania o siebie, o swoje zdrowie psychiczne jak i fizyczność. Wszyscy wiemy, jakie są skutki braku dbania o siebie. Otyłość to tworzenie samemu sobie ograniczeń życiowych. Dlatego nikt ode mnie nie otrzyma w tej kwestii współczucia. Człowiek jest istotą myślącą i odpowiada za swoje zdrowie. Mam takie wspaniałe przykłady wśród najbliższych mi osób.

Moja mama była zawsze jedną z tych osób, które właśnie tak mówiły  „nie mam czasu na ćwiczenia, jestem zbyt zmęczona”, na co ja wiele razy odpowiadałam jej, że ma czas tylko nie ma chęci i motywacji. Gdyby poćwiczyła to czułaby mniejsze zmęczenie. Była dość oporna. Jednak któregoś dnia poprosiła mnie o wspólny trening w domu, żebym jej pokazała kilka ćwiczeń dla niej. Tak zrobiłam. Od tamtej pory wstaje codziennie o 30 min wcześniej niż do tej pory i rano ćwiczy.  Czas się znalazł, a ona jest sprawniejsza, czuje się lepiej i ma więcej sił.

Drugim przykładem jest moja przyjaciółka, która również zawsze odpowiadała podobnie jak moja mama. W końcu namówiłam ją na wspólne trenowanie w jednym z klubów. Nagle okazało się, że jest czas na trenowanie trzy – cztery razy w tygodniu. Nagle okazało się, że zmęczenie jest inne, bo ma więcej energii, lepsze samopoczucie i oczywiście lepiej wygląda.
Można – można 🙂

To przykłady setek kobiet. Każda z nas pracuje, uczy się i ma różne obowiązki. Nie można w tym wszystkim odpuszczać sobie i nie dbać o własne zdrowie. Nasze ciało w dobrej formie, kondycji – to nasze zdrowie. Zresztą to bardzo szeroki temat – wręcz na osobny wywiad.

Rozmowę przeprowadziła

Paula Kliś

 fot. Adrian Gut.

  • Miałem przyjemność poznać Monikę osobiście.Wielkim Plusem jest to że Monika ma bardzo sprecyzowane Plany… wie czego che …A uroda plus inteligencja to jej mocne strony … Jeszcze raz powodzenia w realizacji Planów.

    • Fejm

      Wojciechu bardzo serdecznie pozdrawiamy 🙂 Jak najbardziej podzielamy Twoje zdanie!

  • Na Cyprze chyba ciągle świeci słońce. Byłem tam trzy razy i nigdy nie zdarzyło się żeby nie było ciepło a nawet uplnaie. Ostatnio byłem w Nikozji w sierpniu i upały były nieziemskie, chyba z 50 stopni w słońcu.