Czy alkohol naprawdę szkodzi zdrowiu?

0
861

Alkohol poprawia samopoczucie, stajemy się bardziej pewni siebie, zdecydowani i otwarci. Pozwala świetnie się bawić, robiąc najlepszego tancerza z osoby, która na trzeźwo nigdy nie wyszłaby na parkiet. Lepiej rozmawia nam się w towarzystwie, zapija smutki, ale potrafi również wprowadzić w stany depresyjne. Powszechna i panująca w świecie opinia na temat niebezpieczeństwa jakie niesie za sobą alkohol nie jest do końca słuszna.
Ale czy naprawdę może wpłynąć na nasze zdrowie?

Alkohol to nic innego jak etanol, czyli związek chemiczny. 1 g czystego etanolu to aż 7 kcal. Dla porównania 1 g węglowodanów to tylko 4 kcal. Przeciętna dawka wina, wódki czy piwa zawiera sporą ilość kalorii. Jednak skąd bierze się wysoka kaloryczność skoro nie zawierają one białek, tłuszczy, a jedynie skrajne ilości węglowodanów? Badania nie potwierdzają negatywnego wpływu na masę ciała.
Tak naprawdę kalorie nie istnieją. Są one miarą ciepła, które produkowane jest podczas spalania jedzenia przez nasz organizm. Amerykański dietetyk Atwater zaobserwował, że pod wpływem spalania w kalorymetrze tłuste pokarmy spalają się intensywniej, niż te zawierające głównie węglowodany oraz białko. Dlatego przypisał on 9 kalorii dla 1 g tłuszczu, 7 kcal dla 1 g alkoholu oraz 4 kcal dla białek i węglowodanów.
Tyjemy nie ze względu spożycia samego alkoholu. Tyjemy ze względu na przekąski i dodatki, które wraz z nim spożywamy. Chipsy, orzeszki, paluszki, jedzenie typu Fast-food – dodatki te są głównymi winowajcami powstającej podskórnej tkanki tłuszczowej.

A co z dietą śródziemnomorską?
W niemal każdym sklepie widnieje napis „alkohol szkodzi zdrowiu”, więc jak to się ma do teorii diety śródziemnomorskiej, która nakazuje picie jednej lampki czerwonego wina dziennie? Czy jedna lampka może zaszkodzić?
Jedna lampka wytrawnego czerwonego wina nie może zaszkodzić, pod warunkiem, że to będzie jedna lampka, tj. 250 ml. Dla każdego określenie „jedna lampka” może znaczyć inną objętość, dlatego lekarze nie zalecają spożycia alkoholu, ze względu na możliwość wystąpienia niepohamowanego nawyku. Czerwone wino zawiera szereg drogocennych składników, m.in. flawonoidy, które mają działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne. Trunek ten świetnie sprawdzi się u osób z zachorowalnością na choroby układu sercowo-naczyniowego. Czerwone wino korzystnie wpływa na rozkurcz mięśni gładkich, uszczelnienie naczyń krwionośnych oraz zahamowanie procesów zapalnych organizmu a tym samym przeciwdziała kancerogenezie. Warto od czasu do czasu profilaktycznie wypić do obiadu 250 ml czerwonego wytrawnego wina, aby ustrzec się przed wieloma chorobami układu krążenia (m.in. miażdżyca, udar, zawał serca).

Angelika Czekan
www.robelana.blogspot.com