FOTOGRAFIA BEZ TAJEMNIC

0
727

Rozmowa z Adrianem Gut – wrocławskim fotografem i reporterem filmowym.  Właścicielem strony internetowej: www.adriangut.pl

R.G.: Słowo „Fejm” – Co Twoim zdaniem oznacza ono w dzisiejszym społeczeństwie? Czy przyjęło się ono w naszym kraju?

A.G.: Dzisiaj każdy chce być „fejm”, sławny w internecie, sławny na świecie. Drogi do tego są różne, jednym się udaje, a innym nie. Lecz zawsze warto próbować, niekiedy potrzebny jest tylko łut szczęścia. Niedługo słowo „fejm” będzie bardzo popularne:)

R.G.: Skupmy się na fotografii która jest Twoją pasją od wielu lat. Co Cię tak naprawdę w niej urzeka?

A.G.: Myślę, że najbardziej w fotografii urzeka mnie to, że jest tak bardzo zależna od nastroju fotografa, bo nawet piękna, wiosenna łąka podczas magicznej godziny może stać się mrocznym siedliskiem dziwnych stworzeń, jeśli akurat fotograf jest w złym humorze;) Oraz to, że każdy kadr jest niepowtarzalny, jedno pstryknięcie migawki i czas zostaje zatrzymany, zostają tylko wspomnienia chwili. Te dwa elementy powodują, że każda fotografia ma coś na styl własnej duszy, więc nie ma dwóch identycznych zdjęć. Fotografia jest także świetnym, kreatywnym narzędziem do uwolnienia wyobraźni. Nie ma nic lepszego od przygotowań w celu zebrania potrzebnych elementów, znalezienia odpowiedniej lokalizacji, modelki bądź modela i w końcu przełożenia wizji na ten jeden, wymarzony kadr.

R.G.: Jak powinna wyglądać Twoim zdaniem profesjonalna obsługa uroczystości weselnej? Trendy się zmieniają i jest teraz zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu?

A.G.: Obsługa zawsze powinna być taka sama, czyli krótko mówiąc profesjonalna;) Przed uroczystością fotograf powinienem ustalić z młodą parą od którego momentu zaczyna pracę (przygotowania pana młodego i panny młodej, błogosławieństwo) i kiedy kończy oraz elementy pomiędzy, takie jak zabawy weselne, tańce, życzenia. Fotograf musi pamiętać, aby odpowiednio zachowywać się podczas ceremonii zaślubin. Jeśli jest to ślub inny niż katolicki, to wcześniej powinien poznać jego przebieg, aby nie było wpadek. Powinno być ustalone na jakich kadrach najbardziej zależy państwu młodym (np. portret z dawno nie widzianą babcią) lub wręcz przeciwnie – czego raczej nie fotografować. Z góry powinna być ustalona mniej więcej liczba gotowych zdjęć, aby później nie było niepotrzebnych nieporozumień oraz w jakiej formie te zdjęcia będą oddane. Na samym ślubie i weselu fotograf powinien starać się być niewidoczny oraz złapać dobry kontakt z młodymi oraz gośćmi, aby zdjęcia były jak najbardziej naturalne i pełne emocji. Oczywiście w tym wszystkim można sobie pozwolić na element spontanu:) I należy pamiętać o tym, aby zawsze wybierać fotografa lub duet (czasami jest dostępna para fotografów, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem), którego styl zdjęć nam odpowiada. Zawsze można wziąć różne osoby, jedną na ślub i wesele, a inną na sesję ślubną:) Sama sesja to uwieńczenie ślubu, ale czasami młoda para przykłada do niej zbyt mało uwagi. Uważam, że taka sesja powinna odbyć się w kilku miejscach zaproponowanych przez fotografa lub ustalonych wspólnie jeśli młodzi mają swoje ulubione plenery. Podczas zdjęć należy sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa, może nawet wygłupów, w końcu to pamiątka na całe życie:)

R.G.: Wykonujesz bardzo wiele sesji zdjęciowych w formie aktów. Jak od kuchni wygląda taka sesja? Co jest w niej najtrudniejszego?

A.G.: Akt kobiecy jest wymagającą dziedziną fotografii ale równocześnie bardzo satysfakcjonującą i ponadczasową, bo akt jest z nami od zawsze, jest jedną z najstarszych form sztuki. Wymagającą, bo mimo że nagie kobiece ciało samo w sobie jest bardzo eleganckie, to łatwo jest je zniszczyć poprzez złe dobranie pozy, światła, kadru… tutaj wkracza fotograf, który będzie mógł się wykazać swoją kompetencją. Satysfakcjonującą, bo nie ma nic lepszego od zadowolonej kobiety, a pamiętajmy, że kobieta widzi siebie inaczej od mężczyzny. Często robiłem akty kobietom, które nigdy nie pozowały, a decydowały się na nagie zdjęcia, aby np. polepszyć swoją samoocenę, zobaczyć jak się prezentują lub na prezent dla bliskiej osoby… I zadowolenie tych kobiet jest największą satysfakcją dla mnie:) Ponadczasowa, bo jak powiedziałem wcześniej – akt był od zawsze i będzie na zawsze.  Jest świetną pamiątką na lata. Myślę, że najtrudniejsze jak również najważniejsze, jest złapanie dobrego kontaktu z pozującą osobą, aby poczuła się swobodnie, bo dobry akt to zaufanie między modelką, a fotografem. Te punktu raczej tyczą się fotografii artystycznej, natomiast komercyjna (do męskich czasopism itp.) rządzi się innymi prawami. Na sesji jest cały sztab ludzi (fotograf, modelka, producent, wizażystka… ) i każdy ma swoje zadanie za które będzie rozliczany, więc po prostu robi swoje.

R.G.: Twoja fotografia która daje Ci największe powody do dumy to…? 

ag

A.G.: Jest to jedno z moich pierwszy zdjęć (2010 rok) wykonane swoją pierwszą cyfrową lustrzanką i jeden z pierwszych aktów zakrytych. Bardzo lubię niedopowiedzenie zawarte w tym kadrze, to że można je interpretować na wiele sposobów i doszukiwać się w nim ukrytej historii.

 

Rozmowę przeprowadził

Rafał Grzyb

ZOSTAW ODPOWIEDŹ