Gdy kiełbasa to za mało: Sezonowe menu miłośnika grillowania

0
227

Słoneczne dni skłaniają nie tylko do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Wiosenna pogoda to wyśmienity moment na to, by oficjalnie rozpocząć sezon kulinarnych przygód z grillem w roli głównej. Choć kiełbasa to niezaprzeczalna królowa grillowego menu, inspirując się bogactwem pojawiających się w sklepach warzyw możemy odkryć zupełnie nowe oblicze przygotowywanych na ruszcie potraw.

Istnieją techniki kulinarne, które sprawiają, że wszystko z miejsca staje się smaczniejsze. Obok smażenia, które przy okazji często obniża wartość odżywczą produktów, kluczem do bogatego aromatu dań jest grillowanie. Słoneczna aura, z małymi przerwami, będzie towarzyszyć nam aż do końca wakacji, dlatego warto dowiedzieć się jakie smakołyki z grilla wyczarować możemy w najbliższych miesiącach.

Majowe początki

Maj to miesiąc, w którym większość roślin dopiero rozpoczyna etap intensywnego wzrostu. W tym miesiącu zdecydowanie lepiej postawić na dania mięsne, eksperymentując z nowymi smakami. Sezonowym i pełnym witamin dodatkiem do treściwych potraw będą sałatki ze świeżych i młodych warzyw, takich jak pierwszy szczaw czy delikatna botwinka.

Nie można zapomnieć również o warzywach dostępnych praktycznie przez cały rok. Doskonałą propozycją na grilla są ziemniaki, które choć proste, stwarzają nieograniczone możliwości kulinarne. Ziemniaka wystarczy doprawić ulubionymi dodatkami i przyprawami, w zależności od tego, czy wolimy smaki ostrzejsze, czy łagodniejsze. Składniki, takie jak chili, czosnek, świeży tymianek, cebula, koperek i pieprz mieszamy z łyżeczką miękkiego masła, którym wypełniamy niewielkie nacięcia. Następnie całość zawijamy w folię aluminiową, kładziemy na grilla i voilà. Ziemniaczane delicje w takiej postaci najlepiej komponują się z wszelkiego rodzaju sosami, dipami oraz, przeze wszystkim, z klasycznym gzikiem. Zaraz po zdjęciu folii możemy posypać ziemniaki utartym na drobnych oczkach serem, który stworzy na nich apetyczną i szybko topiącą się pierzynkę.

W czerwcu na bogato

Oficjalny początek lata zobowiązuje, dlatego w czerwcu możemy zaszaleć tak w kuchni tradycyjnej, jak i podczas pichcenia pod chmurką. To właśnie w tym miesiącu nasze potrawy z grilla możemy wzbogacić o brokuły, cukinię, kalafiora oraz młode ziemniaki, serwowane z masłem i koperkiem.

Zieloną delicją bez wątpienia stanie się bób z grilla. Młode, zielone strączki, które możemy zrywać już w czerwcu, myjemy dokładnie pod bieżącą wodą oraz opiekamy na grillu po kilka minut z każdej strony. Następnie wyjmujemy ziarenka, przyprawiamy odrobiną soli oraz świeżo zmielonym czarnym pieprzem oraz obsypujemy dużymi wiórkami sera żółtego – mówi Ewa Polińska, ekspert MSM Mońki. Dla smaku warto dodać kilka kropli octu balsamicznego lub klasycznego sosu vinegret. Grillowany bób może byś podawany jako osobna przystawka lub stanowić na przykład dopełnienie dań rybnych.

Lipcowa wykwintność

Kulminacja grillowego sezonu pozwala na pewną dozę fantazji. Kiedy już pierwszy apetyt na potrawy z lekkim, dymnym aromatem został zaspokojony, nadeszła pora na wypróbowanie bardziej finezyjnych propozycji. Jakie warzywa najlepiej wkomponować w jadłospis w lipcu? Po pierwsze – groszek cukrowy. Swoją delikatną słodyczą idealnie przełamuje smak wyrazistych przypraw. Przygotowany analogicznie, jak bób, oraz posypany listkami świeżej mięty lub bazylii stanowi doskonały dodatek do grillowanego kurczaka w marynacie tymiankowej, udekorowanego plastrem szynki prosciutto i drobnymi kostkami sera żółtego. Jak jeszcze można rozpieścić podniebienie dzięki potrawom przygotowywanym na grillu? – Lipiec to także początek sezonu na buraki. To na wskroś polskie warzywo dzięki zaledwie kilku dodatkom odkryje swoje wykwintne oblicze. Marynowane w occie balsamicznym z czosnkiem, rozmarynem, chili, bazylią, szałwią, tymiankiem i majerankiem, a następnie zgrillowane plastry buraków wraz z żółtym serem stworzą barwną i aromatyczną alternatywę dla włoskiej sałatki caprese – podpowiada Ewa Polińska, ekspert MSM Mońki.

Kolorowy sierpień

Czająca się za rogiem jesień to przede wszystkim czas warzyw dyniowatych. Bakłażan, cukinia czy patison są wprost stworzone do grillowania i z pewnością każdy domowy kucharz zna co najmniej kilkanaście sposobów ich przyrządzania. Drugim przepysznym dodatkiem do upichcenia na ruszcie jest kukurydza. Ponadto sierpniowe dni przynoszą pierwsze zbiory papryki. Rutynowo dodawane do szaszłyków mogą zagrać także pierwsze skrzypce w naszym grillowym menu. Wyśmienicie smakują w wersji nadziewanej, wypełnione aromatycznym farszem z mielonego mięsa baraniego i doprawione świeżym rozmarynem oraz posypane utartym serem typu gouda. Choć swą formą przypominają nieco tradycyjne gołąbki, to faszerowane papryki, dla odmiany, można serwować zarówno z sałatkami, ryżem, jak również aromatycznym i prostym dipem, przygotowanym z natki pietruszki, koperku, szczypiorku i kilku łyżek kwaśnej śmietany lub jogurtu greckiego.

Więcej kulinarnych inspiracji zarówno na sezon grillowy, jak i na inne pory roku znaleźć można na www.msm-monki.pl.

Grillowane papryki z pikantnym farszem

Składniki:

– 3 świeże papryki kolorowe

– 600 g mielonej baraniny (można zastąpić innym mięsem, np.: wieprzowo-wołowym)

– 1,5 łyżeczki płatków chili

– 2 gałązki świeżego rozmarynu

– 300 g sera żółtego Gouda MSM Mońki

– sól do smaku

Wykonanie:

Paprykę umyć, przekroić wzdłuż na pół i wydrążyć gniazda nasienne. Ser żółty zetrzeć na tarce, na grubych oczkach i połowę wymieszać z mięsem. Dodać również posiekany rozmaryn, płatki chili, sól do smaku i całość wymieszać. Tak przygotowanym farszem luźno (nie ubijając) wypełnić połówki papryk. Posypać pozostałym serem i grillować na wolnym ogniu pod przykryciem.

Podawać z bagietką pszenną.

Smacznego!