Irytujące typy kierowców

1
824

Każdy z nas niejednokrotnie wściekał się na innego użytkownika drogi. Sami też pewnie nie jesteśmy święci założę się, że niejednokrotnie to my byliśmy powodem podwyższonego ciśnienia u innych. Jeżeli jest to jednorazowa krótka sytuacja, to powinno nam to być wybaczone. W końcu wszyscy popełniamy błędy. Grunt to wyciągać z nich odpowiednie wnioski i nie popełniać tych samych błędów w przyszłości.

Niestety są typy kierowców, którzy nie mają najmniejszego zamiaru zmieniać swoich postaw. Osoby te nie przejmują się innymi, dbając tylko i wyłącznie o siebie. Możemy ich podzielić na kategorię, ponieważ w wielu przypadkach ich cechy są bardzo charakterystyczne.

Zawalidrogi

Nie ma chyba nic bardziej irytującego na świecie niż zawalidroga. Jego cechy charakterystyczne to:

– jazda na 1 biegu (najczęściej 2)

– systematyczne sprawdzanie sprawności hamulców (średnio co 5 sekund)

– maksymalne skupienie na drodze przed sobą

– brak jakichkolwiek reakcji na innych użytkowników

Najczęściej występują w okresie zimowym. Niezależnie od warunków na drodze wloką się powodując zator, przy równoczesnej stałej gotowości do nagłego i bezcelowego zatrzymania. Uważają lusterka za element ozdobny i najczęściej jadą tuż przy samej krawędzi pasa, skutecznie przy tym utrudniając ewentualne wyprzedzenie. Oczywiście nie reagują na innych kierowców oraz otoczenie ponieważ są zbyt skupieni na testowaniu sprawności hamulców. Możemy ich spotkać w każdym typie pojazdów. Specyficzna pozycja za kierownicą to również cecha rozpoznawalna. Kurczowe trzymanie kierownicy obiema rękami oraz nienaturalnie pochylona do przodu głowa (że ich potem kark nie boli).

Również są inni co się wloką: Tiry, traktory itd. Im jednak jestem w stanie wybaczyć. Ponadto, coraz częściej spotykam się z sytuacją, gdzie kierowca Tira lub traktora zjeżdża na pobocze aby przepuścić zator. Traktor szybciej nie pojedzie a Tir w zimie pod górkę nie obejdzie praw fizyki. Myślę, że wszyscy to rozumiemy.

Fani lewego pasa

Ich częścią wspólną z zawalidrogą jest poruszanie się lewym pasem ze stałą prędkością znacznie niższą od dopuszczanej. Za żadne skarby nie opuszczą tego pasa bo prawdopodobnie już za 5 kilometrów będą skręcać w lewo. Nie docierają do nich żadne sygnały z otoczenia. Nie widzą za sobą innych (lub nie zwracają na nich uwagi). Ich samochody są prawdopodobnie dźwiękoszczelne ponieważ nie są w stanie usłyszeć klaksonu a tylnie szyby nie przepuszczają światła więc subtelne mrugnięcie nic nam nie da. Nieważne czy jesteśmy na autostradzie, czy obwodnicy. Zawsze jest tak samo. Stała, niska prędkość i klapki na oczach. Jedyne pocieszenie jest takie, że nie sprawdzają czy mają hamulce.

Bulwarowcy

Spotykamy ich wszędzie tam gdzie występuje duże skupienie ludzi. Cechy charakterystyczne:

– idealnie czysty choć często wiekowy samochód

– „zimny łokieć” wystawiony przez szybę

– głośna muzyka (przeważnie disco)

– jazda na pierwszym biegu

Po całodziennym pucowaniu samochodu, następuje moment aby się nim pochwalić innym. Dlatego też jadą 5 na godzinę z otwartą szybą aby każdy miał wystarczająco dużo czasu aby ich zauważyć. Jeżeli akurat nikt nie patrzy w ich stronę, głośna muzyka powinna załatwić problem. Najczęściej są to mężczyźni młodzi lub w średnim wieku (pewnie z kryzysem) w samochodzie jakiejś popularnej marki. Wielokrotnie obserwuje sytuację, w czasie której, bulwarowiec odjeżdża z miejsca by za dosłownie 5 minut rozpocząć swoją paradę od nowa.

Niedzielni kierowcy

Spotykamy ich najczęściej w niedziele lub święta religijne. Wyróżniają się:

– czystym i zadbanym samochodem (pod warunkiem słonecznej pogody)

– wolną jazdą wraz z całą rodziną na pokładzie

– specyficzną umiejętnością parkowania dosłownie wszędzie

Są to kierowcy przeważnie płci męskiej, o bardzo słabym doświadczeniu drogowym. Skutecznie blokują każdą drogę niezależnie od tego czy akurat się poruszają czy nie. Znaki traktują jako kolorowy element krajobrazu (zwłaszcza te dotyczące zakazu parkowania). Każdy wolny element przestrzeni to dla nich potencjalne miejsce parkingowe. Ponadto, z moich obserwacji wynika, że jeżdżą na pamięć. Dosłownie czas dla nich się zatrzymał w dniu zdania egzaminu na prawo jazdy. Każda zmiana organizacji ruchu to wymysł szatana, któremu należy się przeciwstawić jadąc po staremu. Ich jedyną zaletą jest fakt, że poruszają się tylko w wybrane dni i o określonych porach. Nie można przypisać do nich żadnego typu ani marki samochodu.

Specjaliści od parkowania

Najczęściej występują przy centrach handlowych. Zajmują miejsca dla inwalidów (co jest w moich oczach naganne i powinno być piętnowane nie tylko przez policję), lub potrafią zaparkować w taki sposób, że są w stanie zająć nawet 3 miejsca. Doprawdy podziwiam brak wyobraźni ponieważ myślę, że jakbym chciał to nie dam rady powtórzyć ich wyczynu. Sumienie gryzło by mnie potem i zaczęły by się koszmary senne. Abstrahując od karygodnego zachowania, w postaci parkowania na miejscach dla inwalidów, najbardziej irytuje mnie sytuacja gdy zajmują cały chodnik. Zdarza mi się czasami wyjść na spacer, a w przeszłości dodatkowo byłem dumnym kierowcą wózka dziecięcego. Niejednokrotnie na trasie mojego wózka wyrósł samochód blokujący cały chodnik i jeszcze kawałek jezdni. Jak widzę auto takiego idioty, który skutecznie zatarasował przejazd to mam ochotę go uszkodzić (czego oczywiście nigdy nie zrobiłem). W końcu samochód nie jest winien tylko kretyn, który go prowadzi. Występują w każdej marce pojazdów, i nie ma na nich lekarstwa.

A teraz chwila refleksji. Zastanówmy się nad sobą. Tylko szczerze, jakie z cech wymienionych powyżej zdarzyły Wam się więcej niż raz. Jeżeli ktoś odpowie pomyśli „zero” to znaczy, że nie ma prawa jazdy. Pozostałym proponuje zrobić dokładny rachunek sumienia i postanowić zdecydowaną poprawę w przyszłości – ja przynajmniej tak zrobię! Obiecuję nie być zmorą dla innych kierowców a z każdej pomyłki wyciągać wnioski aby jej już więcej nie popełniać w przyszłości!!!

www.innemoto.wordpress.com
Artur Janas

  • Obserwując jak niektórzy ludzie zostawiają zaparkowane auto, aż chce się im przykleić słynną, wulgarną naklejkę „za ****** parkowanie” 🙂