Mother’s house leaving

0
399

Opuszczenie domu rodzinnego.
Strach i zaintrygowanie.
Ciekawość i obawy.
Koniec domowych pieleszy. Prawdziwie dorosłe i odpowiedzialne życie – START!

Basia

Czy jest odpowiedni czas na opuszczenie domu rodzinnego? Czy istnieje jakaś odgórna granica, do kiedy mogę mieszkać z rodzicami? Czy w ogóle muszę się wyprowadzać? Przecież rodzice mnie nie wyrzucą, a mnie dobrze się z nimi mieszka… Tak wygodnie i dość ekonomicznie…

Te i wiele innych pytań pada ciągle w życiu każdej dwudziestokilkuletniej dziewczyny i jej równoletniego kolegi…

Obecnie dominuje trend wyprowadzania się z domu z powodu koleżanek, bo „one już mieszkają bez rodziców, same się utrzymują i w ogóle, są naprawdę samodzielne…”. Skoro przyjaciółki mogły, to ona też. Idzie na studia, łapie pracę, znajduje kogoś, z kim płaci czynsz za kawalerkę. Czy przyjeżdża do domu? Nie, przecież się wyprowadziła na dobre! Nie może pokazać rodzinie, że brakuje jej tego, co miała wcześniej. Studiuje, pracuje, robi zakupy i pranie. A tak naprawdę tęskni do tych pieleszy…

Koniec końców myśli sobie, że tak trzeba. Ma swoje lata – jak się to zwykło mówić i powinna się usamodzielnić. Tak jest prawidłowo. Na pewno wkrótce spotka mężczyznę swoich marzeń, który dorzuci jej się do czynszu, pozbędzie się wtedy współlokatorki i będą razem klepać biedę… Nie, przepraszam! Będą zadowoleni, bo SAMODZIELNI. Może za kilkanaście lat stać ich będzie na kupno tego mieszkania…

To i tak o wiele lepszy scenariusz niż ten, w którym w wieku 40 lat spotyka się wyrośnięte „dziecko” na czynszu rodziców.

Kiedy wyprowadzić się zatem z domu rodzinnego? Właśnie wtedy, kiedy poczujesz, że chcesz się usamodzielnić i robisz to świadomie! Nie z powodu koleżanek czy kolegów…

Barbara Pyras

ZOSTAW ODPOWIEDŹ