Patusia ShOw czyli Patrycja Karczewska – wywiad

3
21297

Ostatnio w mediach pojawia się bardzo często, znamy ją również z programu TVN „Projekt Lady”. Patrycja Karczewska w specjalnym wywiadzie dla FEJM 🙂

Fejm: Bardzo często możemy spotkać się z określeniem FEJM – a co Pani zdaniem oznacza naprawdę w dzisiejszych czasach?

Patusia ShOw: FEJM wg.mnie to popularność, sława, rozgłos, liczba fanów jak i zarazem hejterów. Często zdarza mi się posługiwać tym terminem 😉
Uważam, że nawet w jakimś stopniu już go pozyskałam, teraz wyczekuje nadejścia określenia GLORY, ale to chyba dopiero po zagraniu przeze mnie Lady Makbet 😉

Fejm: Mogliśmy oglądać Panią w programie „Projket Lady” – skąd decyzja na wzięcie udziału w tym programie?

Patusia ShOw: O moim wzięciu udziału w programie zadecydowała ciekawość, przygoda a przy okazji chęć zmiany wizerunku, lecz zmiana zaproponowana przez sztab telewizyjnych stylistów nie do końca mnie przekonała, dlatego po opuszczeniu pałacu w Radziejowicach staram się dokonywać pewnych jego modyfikacji, aczkolwiek nie przychodzi mi to łatwo, ponieważ włosy tak szybko nie odrastają.

Fejm: Jak udział w takim show zmienił Panią? Stała się Pani bardziej Lady?

Patusia ShOw: Udział w tym show nie zmienił mojego charakteru, gdyż jestem zdania ze ludzki charakter nie zmienia się. Kształtuje się od najmłodszych lat do 25 roku życia, mój natomiast ukształtowany jest już od dwóch lat 🙂
Dzisiaj życie jest dynamiczne i dość impulsywne, dlatego moje zachowanie jest takie samo, a niepokorna wypływa z buntu przeciwko temu.
Nie, nie stałam się bardziej Lady.
Zawsze nią byłam, bo jak powiedziała jedna z naszych mentorek Pani Irena Kamińska Radomska „Damą się nie bywa, dama się jest” .
Sposób bycia i zasady zachowania wynosi się z domu, a długość włosów czy paznokci wcale nie świadczy o tym czy jest się damą czy też i nie.

Fejm: W programie możemy obserwować rywalizację jak i przyjaźnie, czy po skończonym programie jakaś przyjaźń może być na dłużej?

Patusia ShOw: Przyjaźnie weryfikuje czas i trudne sytuacje. Jeżeli nawet takowe się utworzyły to trudno je przewidzieć.
W programie występują różne osobowości.
Ja chce być aktorką, nie prorokiem.

Fejm: Jakie plany na przyszłość? Chciałaby Pani pracować przed kamerami?

Patusia ShOw: Co do planów na przyszłość, jak wspomniałam powyżej, moim marzeniem jest pozostanie aktorką. Świetnie wręcz czuje się przed kamerą, śmiem nawet twierdzić, że pałamy do siebie tym samym uczuciem. A teraz przecież tak ciężko o odwzajemnioną miłość (śmiech)
Odnajdę się w każdej roli, lecz nie pogardzę także posadą pogodynki.
Skromnie przypominam się producentom i reżyserom, a Was droga redakcjo i czytelnicy serdecznie pozdrawiam.

Wasza Patusia ShOw
XO XO 😉

Zdjęcie TVN
Zdjęcie: TVN
  • Maya

    Wywiad, który tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ta pani nie ma nic mądrego do powiedzenia. Dziwi mnie tylko, że panna Karczewska uwierzyła, że ma jakiś „fejm”. Owszem, na jej profilach w social mediach jest garstka jej „wielbicieli” (głównie młodzieży gimnazjalnej), ale generalnie odbiór jej osoby poza kanałami social media, jest bardzo negatywny. Pani Patrycja zdaje się tego nie dostrzegać i wierzyć, że wyśmiewające ją w sumie artykuły na portalach plotkarskich, to ten jej słynny „fejm” i upragniona popularność. Taki „fem” znika wraz z emisją ostatniego odcinka programu, w którym brała udział. O bohaterach innych tego typu programów nikt nie pamięta po kilku tygodniach. No chyba, że ma się talent i charyzmę. A tu tego nie ma za grosz.

    • Ania

      Maya – dobrze powiedziane, myślę, że warto tu przytoczyć przykład uczestników Big Brothera. To też byli „zwykli ludzie”, których jednym talentem było pokazywanie się przez jakiś czas w telewizji. Co z tego „lubili kamery”, skoro to za mało żeby ktoś chciał im później dać pracę w telewizji. Mnie zaciekawiło czy Projekt Lady wywołał jakąś zmianę w życiu uczestniczki i wygląda na to, że udział w programie miał jedynie być przepustką do zdobycia rozpoznawalności. Jeśli to czytasz Patrycjo, to powiem teraz coś do Ciebie. W obecnych czasach ludzi już praktycznie nic nie szokuje i bazowanie na tym w celu zdobycia popularności to słaby pomysł. Takich „interesujących przypadków ludzi” jest pełno w takich programach jak np. Rozmowy w Toku. Z kolei festiwal słabego aktorstwa masz np. w Ukrytej Prawdzie. Oni wszyscy też mają parcie na szkło i także chętnie prezentowaliby pogodę. Co Ty takiego masz czego nie mają oni? Jak dla mnie nic. Ludzie się chwilę pośmieją że „o jaki plastik” i za chwilę zapomną.

      • Maya

        Aniu, zgadzam się z Tobą pod każdym względem. Szkoda, że Patrycja żyje w jakiejś iluzji swojej pseudo sławy. Przerażające jest to, że dla niej publikacja jakiejś wzmianki na jej temat w portalu plotkarskim, jest oznaką sławy. A tymczasem te artykuły są po prostu ośmieszające i przedstawiające ją w roli głupiej, wyuzdanej blondynki z ogromnym parciem na szkło i zerową inteligencją. Kilka komentarzy i lajków od dzieci z gimnazjum, to słabe zaplecze „gwiazdy”, które niczego nie umie, nie zachwyca jakimkolwiek talentem, a jedynie potrafi „strzelić” sobie zdjęcie lub nagrać denny filmik. Patusia „pompuje” sztucznie sobie sławę poprzez wykupowanie tysięcy arabskich i afrykańskich obserwatorów na Facebooku, ale wiadomo, że tacy obserwatorzy, to żadni obserwatorzy. Strasznie żałosne.