Piątkowy wieczór bez chłopaka?

0
493

Jesteś w szczęśliwym związku, masz chłopaka już od ponad roku. Wiele czasu spędzacie razem, cieszycie się każdą wspólną chwilą. Bywają jednak takie momenty, w których chcecie od siebie odpocząć. Zwyczajnie. On wybiera się na piwo w męskim gronie, a Ty postanawiasz ten piątkowy wieczór spędzić w domu przy dobrym filmie i herbatce z cytryną.

W pewnym momencie decydujesz się jednak na wyjście. To w końcu początek weekendu. Nie można tak tkwić w czterech ścianach w dodatku w samotności! Wiesz, że znajomy (Twój i Twojego chłopaka) wybiera się na kręgielnię. Dzwonisz do niego, czy nie miałby nic przeciwko, gdybyś też się tam zjawiła. Zgadza się. Nawet przyjeżdża po Ciebie, żebyś nie musiała iść sama wieczorem, poza tym wie, że możesz być w drodze powrotnej jego kierowcą, a on bez problemu napije się piwa. Pasuje Ci taki układ.

Informujesz o planach swojego chłopaka. Zna dobrze Waszego znajomego, więc cieszy się, że nie będziesz marnowała czasu, siedząc w domu. Ufa Wam obojgu.
Wieczór mija w bardzo fajnej atmosferze. Jest tam jeszcze kilku innych znajomych, śmiejesz się z ich żartów, dobrze się bawisz. Odwozisz znajomego do domu, on następnego dnia przychodzi po swój samochód. Po jakimś czasie zapominacie o tym wspólnym wyjściu.
Jest jednak pewna osoba, która nie zapomina, że byliście tam razem…
Nie, to nie Twój chłopak.

Kilkanaście dni później Twój znajomy, z którym byłaś na kręgielni, otrzymuje dziwne zaproszenie dla dwóch osób od swojej kuzynki. Dlaczego dziwne? Bo on nie ma dziewczyny, a na zaproszeniu widnieje także Twoje nazwisko!
-Aniu, dlaczego mam przyjść z Karoliną na imprezę?
-No byliście razem na kręgielni, więc pomyślałam, że… No wiesz… Ona już podobno nie jest z tym Krzyśkiem, co Ci szkodzi?

Jedno wspólne spotkanie ze znajomym bez chłopaka – tyle plotek i pomówień!
Masz chłopaka? Nie wychodź nigdzie bez niego, a już szczególnie nie w weekend!

Barbara Pyras