Rozmowa z Wiesławem Dyminskim – organizatorem zawodów wyścigów górskich.

0
719

Wyścigi górskie są specyficzną formą sportów motorowych. Zawodnicy przemierzają trasę pojedynczo, a meta znajduje się w zupełnie innym miejscu niż start. Już wkrótce kolejna eliminacja, która odbędzie się w okolicach Sanoka. Więcej na ten temat opowie nam Pan Wiesław Dyminski – Prezes Automobilklubu Małopolskiego, będącego organizatorem zawodów.
A.J.: Na początek, prosiłbym o wyjaśnienie różnic pomiędzy wyścigiem górskim a wyścigami, które na co dzień oglądamy w telewizji.
Wiesław Dyminski: Najważniejszą różnicą jest to, że meta znajduje się w innym miejscu niż start. W klasycznym wyścigu, zawodnicy mają do pokonania określoną ilość okrążeń, przy czym wszyscy startują równocześnie. Tu jest zupełnie inaczej. Zawodnicy startują w odstępach 30 sekundowych. Kończą swój przejazd na mecie, która znajduje się na szczycie wyznaczonej trasy. Następnie, w momencie gdy wszyscy zakończą swoje przejazdy, zawodnicy zjeżdżają na dół aby ponownie ustawić się na starcie do kolejnego przejazdu.

079
A.J.: Z tego co mi wiadomo, Bieszczadzki Wyścig Górski ma długą historię.
W.D.: Tak to prawda. Kolejna eliminacja będzie już 41-szą z kolei. Nie oznacza to jednak, że organizowane są od ponad 40 lat. Był pewien okres, w czasie, którego rozgrywano po dwie eliminacje w ciągu roku. Był też okres przerwy, spowodowany stanem wojennym. Niemniej jednak, Bieszczadzki Wyścig Górski ma swoje tradycje i na stałe wpisał się do kalendarza imprez.
A.J.: Skoro zawody rozgrywane są od tak długiego czasu to na pewno uzyskały jakąś rangę.
W.D.: Zgadza się. Najbliższe zawody to II Runda Międzynarodowego Pucharu FIA w Wyścigach Górskich, I Runda Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej w Wyścigach Górskich, I oraz II Runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski oraz II i III Runda Mistrzostw Słowacji w Wyścigach Górskich.
A.J.: To robi wrażenie oraz oznacza wielu zawodników oraz ciekawe pojazdy.
W.D.: Oczywiście. Co prawda listy zgłoszeniowe nie zostały jeszcze zamknięte więc nie mogę podać oficjalnej listy zawodników, ale na nasze stronie WWW na bieżąco przekazujemy informację dotyczące kolejnych zgłoszeń. Jeśli chodzi o samochody to ich moc nierzadko przekracza 500 koni mechanicznych. Są naprawdę szybkie.

101
A.J.: Zawody to głównie atrakcja dla kibiców. Na jakie atrakcje możemy liczyć?
W.D.: Tych jak zwykle nie zabraknie. W piątek – 8 maja odbędzie się badanie techniczne na Sanockim rynku. Jest to atrakcja, ponieważ samochody są dosłownie na wyciągnięcie ręki. W czasie zawodów, park maszyn usytuowany jest wzdłuż drogi prowadzącej na trasę. Każdy z kibiców ma szansę zobaczyć mechaników przy pracy, porozmawiać z zawodnikami oraz zajrzeć pod maskę. Dodatkowo startują samochody zaawansowane aerodynamicznie oraz klasa samochodów historycznych. Do niedawna w przerwach pomiędzy podjazdami wpuszczane były motocykle lub samochody przeznaczone do driftu jednak ze względów bezpieczeństwa tego typu praktyki zostały zaniechane.

112
A.J.: No właśnie pomówmy o bezpieczeństwie kibiców.
W.D.: Dla nich wyznaczyliśmy specjalne strefy oraz drogi, które bez trudu można pokonać piechotą, aby móc obserwować widowisko z wielu różnych lokalizacji. Dodatkowo co kawałek znajdują się oznaczenia oraz każdy kibic może otrzymać mapę trasy z zaznaczonymi ciekawszymi miejscami do których można łatwo dotrzeć.
A.J.: Czyli zawody można traktować jako rodzinną formę spędzenia weekendu?
W.D.: Jak najbardziej. Bezpieczeństwo kibiców stanowi nasz priorytet. Najwytrwalsi przybywają już w piątek po południu i biwakują pod namiotami w strefach do tego przeznaczonych. Pozostali mogą spędzić aktywnie czas. Każdy znajdzie coś dla siebie.

130 (1)
A.J.: Czy bilet wstępu jest drogi?
W.D.: Nie ma żadnych biletów. Jednak każdy kibic musi wykupić ubezpieczenie. Koszt to jedyne 10 zł za osobę dorosłą. Pamiętajmy, że cokolwiek się może wydarzyć, niekoniecznie związanego z wypadkiem samochodowym.
A.J.: Ilu spodziewacie się kibiców?
W.D.: Nie można odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Ponieważ nie jest to obiekt zamknięty występuje ciągła rotacja kibiców. Należy pamiętać że kierowcy maja do pokonania 4 podjazdy w ciągu jednego dnia a to trwa praktycznie cały dzień. Ponieważ 2 pierwsze przejazdy są traktowane jako treningowe to część kibiców pojawia się później na przejazdy wyścigowe, lub przybywają po pracy. Niemniej jednak można śmiało stwierdzić, że w ciągu weekendu przez trasę przewija się kilkanaście tysięcy kibiców.

133 (1)
A.J.: To może zmieńmy temat. Jakie wyzwania stoją obecnie przed organizatorami?
W.D.: Największy naszym problemem jest pozyskiwanie sponsorów. Organizacja takiej imprezy wymaga ciężkiej pracy wielu osób oraz jest kosztowna. Trasa wyścigu to kawałek drogi krajowej wyłączony na pewien okres z ruchu drogowego. Nie ma tam żadnej infrastruktury zapewniającej bezpieczeństwo, jak ma to miejsce na torach wyścigowych. 10 osób przez tydzień przed zawodami przygotowuję trasę tak aby spełniała normy bezpieczeństwa. Mam tu na myśli zabezpieczenia z opon przy zakrętach, blokady wszelkich dróg pobocznych itd. W trakcie zawodów do ich przeprowadzenia potrzeba około 100 osób. Są to głównie sędziowie znajdujący się na trasie przejazdu, ale oprócz nich należy doliczyć służby techniczne, obserwatorów, obsługę startu i mety jak również osoby pracujące w biurze zawodów. Naprawdę potrzeba wiele osób.

plakat2
A.J.: Proszę może opowiedzieć o jakiś ciekawostkach związanych z zawodami.
W.D.: Różnica poziomu pomiędzy startem a metą wynosi 270 metrów. To naprawdę sporo. Aby bardziej uzmysłowić sobie prędkości uzyskiwane przez zawodników powiem tylko, że przeciętny kierowca, jadąc zgodnie z przepisami potrzebuje ponad 10 minut na pokonanie całości dystansu. Najszybsi kierowcy potrafią pokonać ten dystans w trakcie trwania zawodów w czasie około 2 minut. To pozwala wyobrazić sobie prędkości, jakie są uzyskiwane w trakcie przejazdu.
A.J.: Czy oprócz Bieszczadzkiego Wyścigu, są organizowane jakieś podobne w okolicy?
W.D.: Tak. W dniach 11-13 września organizowany będzie Wyścig „Prządki”. Jest to też wyścig górski jednak o nieco mniejszej randze. Start znajduje się w miejscowości Korczyna obok Krosna. Tym razem może być ciekawie ponieważ będzie to ostatnia z eliminacji mistrzostw Polski. Jeżeli wcześniej nie poznamy zwycięzcy całego cyklu to walka będzie naprawdę zacięta.
A.J.:  Dziękuję bardzo za rozmowę i do zobaczenia na trasie wyścigu. Zapowiada się naprawdę ciekawie.
W.D.: Dziękuje bardzo.

Z Panem Wiesławem Dymińskim rozmawiał Artur Janas

ZOSTAW ODPOWIEDŹ