Starasz się o dziecko? Seks oralny w tym Ci nie pomoże

0
689

86% Polek uważa, że ślina nie wpływa na jakość spermy – wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii            „Płodna Polka”1. Tymczasem seks oralny może stać się przeszkodą w zajściu w ciążę.

Z uwagi na zawarte w ślinie enzymy trawienne, jest ona jednym z płynów, które mają najbardziej szkodliwy wpływ na spermę. Ten mało znany fakt, został upubliczniony już 1982 roku w jednym z prestiżowych pism ginekologicznych „Fertility and Sterility”. Grupa naukowców dodała do pojemnika ze spermą dużą ilość śliny, a ta zabiła 12% plemników. Natomiast w przypadku zmieszania spermy z małą ilością śliny zaobserwowano spadek ruchliwości plemników.
W naturalnych warunkach ślina może zmieszać się ze spermą, gdy przed stosunkiem dochodzi do seksu oralnego lub gdy używana jest ona w celach nawilżających. W 1998 roku magazyn „Human reproduciton” opublikował badanie, w którym badano wpływ różnych lubrykantów na spermę. Większość z nich zmniejszała aktywność plemników, a ślina okazała się najbardziej toksyczna. Z tego powodu pary, planujące poczęcie, nie powinny wcale stosować lubrykantów.
Dla partnerów starających się o dziecko negatywne działanie śliny na spermę nie oznacza całkowitej rezygnacji z seksu oralnego. Liczy się przede wszystkim komfort i odczuwana przyjemność, które pozytywnie wpływają na zapłodnienie – mówi dr Grzegorz Mrugacz, dyrektor medyczny Kliniki Leczenia Niepłodności „Bocian” i ekspert medyczny kampanii „Płodna Polka” – Nie mniej fakt ten może okazać się istotny w przypadku, gdy partner ma niską liczbę plemników w spermie. Jeśli więc bezskutecznie staracie się o dziecko od kilku cykli, warto w czasie owulacji zrezygnować z seksu oralnego.
Co należy podkreślić: śliny nie można w żaden sposób potraktować jako środka antykoncepcyjnego! – dodaje dr Mrugacz.
W trakcie starania się o dziecko warto wypróbować pozycje seksualne sprzyjające zapłodnieniu.
Za najbardziej skuteczne uznawane są pozycje, w których kobieta leży na plecach oraz pozycja kolankowo-łokciowa. Ułatwiają głęboką penetrację i pozostanie spermy blisko szyjki macicy.
By zwiększyć szansę zapłodnienia, kobieta po odbytym stosunku powinna pozostać przez 15 minut w pozycji leżącej, najlepiej z nogami uniesionymi w górę.

Kampania społeczna „Płodna Polka”, to inicjatywa, której celem jest promocja badań „Pakietu kobiecego” (badań AMH, FSH oraz USG połączonych z konsultacją z lekarzem specjalistą
w dziedzinie niepłodności) diagnozujących płodność kobiety i określających ilość czasu pozostałego na poczęcie dziecka, pozwalając na świadome zaplanowanie macierzyństwa. Szacuje się, że problem niepłodności dotyka już około 15% par. Jedną z przyczyn bezpłodności jest zbyt późna decyzja o założeniu rodziny połączona z wczesnym wejściem w okres przekwitania. Misją kampanii jest ograniczenie ilości par mających problem z poczęciem dziecka poprzez zachęcanie do diagnozowania czynników, które utrudniają lub uniemożliwiają zajście w ciążę. Kampania jest organizowana przez Fundację „Nadzieja dla zdrowia” przy wsparciu merytorycznym dr Grzegorza Mrugacza, wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, dyrektora medycznego Kliniki Leczenia Niepłodności „Bocian”. Została objęta patronatami honorowymi: Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, Polskiego Towarzystwa Położnych, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz Przewodniczącego Rady Miasta Białystok. Więcej informacji na stronie www.plodnapolka.pl.
Dodatkowych informacji udziela:
Aleksandra Adrian
Fundacja „Nadzieja dla zdrowia”
tel.: 881 337 333
e-mail: aleksandra.adrian@nadziejadlazdrowia.pl
ul. Marszałkowska 140/46
00-061 Warszawa