Wywiad z Irkiem Kwiecińskim – KSM Krosno

0
648

Już w najbliższą niedzielę odbędzie się mecz inauguracyjny II Ligi Żużlowej na torze w Krośnie. „Wilki” stoczą pojedynek z „Wybrzeżem Gdańsk”. Wszyscy kibice żużlowi czekają
z niecierpliwością, ponieważ ten sezon będzie nieco inny nich to miało miejsce dotychczas.
O przygotowaniach do sezonu opowie nam Ireneusz Kwieciński – trener krośnieńskich Wilków.

Obecny sezon przyniósł wiele zmian. Jakie wyzwania czekają przed zawodnikami?

Ireneusz Kwieciński: Przed sezonem klub nakreślił plan, w którym zawodnicy mają wywiązać się z trzech punktów – wygrać wszystkie mecze na swoim torze, awansować do play-offów, a następnie pojechać tak dobrze, aby drużyna zakończyła je na pierwszym miejscu. Nie będzie to łatwym zadaniem, ale mamy dobry skład i jeśli będziemy ciężko pracować, to stać nas na osiągnięcie tych celów.

Pan jako trener ma bardzo duży wpływ na dobór zawodników. Jak ocenia Pan ruchy transferowe Wilków ?

I.K.: Bardzo dobrze. Jest podstawowy skład i jest kilku zawodników w rezerwie, ale musimy sobie powiedzieć, że kilku w głębokiej rezerwie. Już po odebraniu licencji zespołowi z Częstochowy dołączyli do nas Claus Vissing i Dawid Stachyra. Duńczyk był naszym liderem w poprzednim sezonie i liczę na jego dobre występy również w tym roku. W kwietniu wzmocniliśmy pozycję juniorską Przemysławem Portasem, który w tamtym sezonie, nieźle prezentował się w naszych barwach. Być może przed rozpoczęciem rozgrywek dołączy do nas jeszcze jakiś młodzieżowiec.

1
Który z meczy będzie dla was najtrudniejszy?

I.K.: Nie ma meczów łatwiejszych i trudniejszych, każdy będzie szalenie wymagający. Teoretycznie, o punkty ciężej jest na wyjazdach, gdzie każdy ma atut swojego toru, ale z drugiej strony, podczas domowych starć zawodnikom towarzyszy większa presja. Do każdego spotkania trzeba podchodzić mocno skoncentrowanym i pod żadnym pozorem nie lekceważyć przeciwnika, bo inaczej może się to skończyć porażką.

Widzę nowy park maszyn, ale tor wciąż czarny. Czy ta nawierzchnia może sprawić problemy zawodnikom?

I.K.: Nawierzchnia może sprawić problemy i nawet powinna, jeśli oczywiście mówimy o zawodnikach rywali. Takie tory jak w Krośnie są już rzadkością i przeciwnicy miewają problemy aby spasować swoje motocykle, co działa zdecydowanie na naszą korzyść. W poprzednich sezonach często wykorzystywaliśmy ten handicap i mam nadzieję, że tak też będzie i tym razem.

Całkiem niedawno, gościliście na swoim torze kadrę narodową. Jakie wrażenia mieli zawodnicy po spotkaniu?

I.K.: To zależy, Polacy powodów do narzekań raczej nie mieli, przeciwnicy niekoniecznie (śmiech – dop. red.). Tak na poważnie to o wrażenia najlepiej byłoby spytać samych zainteresowanych, ale ja nie spotkałem się z negatywnymi komentarzami. Raczej wszyscy chwalili organizację jak również przygotowanie toru. Robił to nawet menedżer Teamu Słowiańskiego – Hans Nielsen. Jeśli ikona tego sportu, czterokrotny indywidualny mistrz świata, chwali organizację, to jest to na pewno bardzo miłe uczucie.

4Kibice bardzo rozochocili się zapowiedziami włodarzy klubu odnoszącymi się do planu, który ma dać wyczekiwany awans do Pierwszej Ligii. Czy uda Wam się osiągnąć awans w tym sezonie?

I.K.: Na takie pytania nie można odpowiadać przed sezonem, ani w jego trakcie. Sport, jak wiadomo, bywa nieprzewidywalny, a w żużlu bardzo łatwo jest choćby o kontuzje, które mogą zniweczyć całą pracę. Na pewno chłopcy dadzą z siebie wszystko, aby dać powody do dumy kibicom. Stać nas na wygranie ligi, a ta będzie bardzo ciekawa. Każdy mecz jest niezwykle ważny. Na początek plan jest taki żeby wygrać wszystko u siebie i wejść do play-offów. Gdy już się tam znajdziemy, to celem będzie finał, a dopiero później awans do pierwszej ligi.

Życzę zatem sukcesu, i dziękuje za poświęcenie mi czasu.

Z Ireneuszem Kwiecińskim rozmawiał Artur Janas

ZOSTAW ODPOWIEDŹ